Gdy tylko niebezpieczeństwo minęło od razu zalałam Marcella gradem pytań:
-Marcello jak? Nie wyczuł nas? Nie widział? Poszedł po resztę?
Marcello tylko wzdrygnął ramionami:
-A nie możemy do tego wrócić później? - spytał
-Nie
-Ok. Mogę być niewidzialnym - rzucił
Zatkało mnie. Niewidzilnym? I dopiero teraz mi to mówi???
-To czemu od razu nie weszliśmy
Drzwi, drzwi tylko je widzę. Myślałam, że zwymiotuję. albo one na mnie. Miałam ich serdecznie dość!
-Jeśli chcesz zamknij oczy - zaproponował Marcello - wiem które to. Zaprowadzę cię
Przystałam na tę propozycję zwłaszcza, że Marcello wziął mnie w ramiona i zaniosł pod drzwi
-Już jesteśmy - szepnął mi w ucho - otwórz
Złapałam za klamkę;
-Sama? -
Otworzyłam oczy. Wisiałam do góry nogami, związana w jakiejś sali nad zgłodniałymi wilkołakiami. Poza nimi byli też inni, którzy dziwnie na mnie patrzyli. Zrozumiałam, że byłam w innej sali i że Julie znowu została złapana.
-I znowu ty - usłyszałam i zobaczyłam największego z tych obrzydliwych potworów. Tego kolege na pewno traktor przejechał - Kim